• Refleksyjnie

    We will always our parents children.

    Wstałam do łazienki. Mama szykowała się do pracy. „Jak się czujesz? Zmierz gorączkę.” Przyłożyła mi rękę do czoła jakbym była dzieckiem. Dała mi tabletkę, otworzyła okno, drzwi. Wychodząc jeszcze sprawdziła czy wszystko w porządku.   Wyprowadziłam się do Warszawy 9 miesięcy temu, a mimo to codziennie, czasami co drugi dzień rozmawiam z mamą przez telefon. Na zakończenie zawsze mówi „Zadzwoń jutro”, a ja jej na to „Czy do końca życia będę musiała do Ciebie dzwonić codziennie?” W odpowiedzi oczywiście słyszę „Tak. Mam 2 braci. Jeden ma 24 lata, drugi 15. Jestem jedyną córką moich rodziców, często byłam wyróżniana przez to, ale wtedy tego nie odczuwałam. Moi bracia mieszkają nadal w…

  • Refleksyjnie

    „You can’t judge a book by its cover”

    Czy zdarzyło wam się, że ktoś krzywo na Was patrzył na ulicy/w klubie/szkole/pracy, ponieważ wyróżnialiście się z tłumu? Myślę, że większość osób czytających ten tekst miała takie doświadczenie. Ja również. Wiele razy spotkałam się z tym, że zostałam oceniona przez pryzmat mojego wyglądu. Ludzie cały czas oceniają innych. Pedał. Suka. Dziwak. To chyba leży w naszej naturze. Ja nie jestem wyjątkiem i również przez całe życie oceniałam ludzi pod względem wyglądu. Przecież to jest to co pierwsze rzuca nam się w oczy. Jeszcze nigdy nie spotkałam się ze stwierdzeniem „On/ona na pewno ma wspaniałą osobowość. Zagadam do niego/niej.” opisującym nieatrakcyjną pod względem wyglądu osobę. Ostatnio jednak nauczyłam się, że nie…

  • Refleksyjnie

    Fresh start.

    Jest lipiec. Świeci słońce. Pisząc to siedzę na PoluMokotowskim. Słucham Josha Kumra i myślę o tym jak przez 8 miesięcy zmieniło się moje życie. Tak, właśnie tyle czasu już mieszkam w Warszawie. Skłamałabym gdybym powiedziała, że było cudownie, wszystko się ułożyło tak jak chciałam i żyję tu sobie szczęśliwa jak nigdy. Szczerze mówiąc było cholernie ciężko. Wiele razy nie miałam pracy, pieniędzy, czułam się samotna i smutna. A mimo to, przyjazd tu był najlepszą decyzją jaką kiedykolwiek podjęłam. Takiej szkoły życia nie zaznałam nigdy.   Przyjechałam tu sama, bez pomysłu na siebie, bez pracy. Byłam bardzo ufną osobą, co niestety już na początku obróciło się przeciwko mnie, ponieważ zostałam oszukana…