• Hiszpania,  Podróże

    Bayona, Spain part 1 (pl/eng)

    Bayona jest niewielką miejscowością położoną nad Oceanem Atlantyckim kilkanaście kilometrów od Vigo. Posiada kilka pięknych i niesamowicie różnych od siebie plaż. To miasto ma wspaniałą historię, bowiem to właśnie tu w 1493 roku dotarł pierwszy statek z wyprawy Krzysztofa Kolumba. Mieszkańcy Bayony jako jedni z pierwszych dowiedzieli się o istnieniu Ameryki. Bayonę pierwszy raz zobaczyłam kilka dni po moim przybyciu do Hiszpanii. Razem z moją host rodziną przyjechaliśmy tu na lunch do rodziców Hosta. Ich mieszkanie mieści się przy samej plaży. Dlatego od razu ruszyłam porobić zdjęcia. Kilka dni temu przyjechałam tu ponownie i totalnie się zakochałam. Pogoda jest idealna. Ani za gorąco ani za zimno. Widoki są niesamowite. Ocean,…

  • Hiszpania,  Podróże

    Vigo – pierwsze wrażenie

    Dwa tygodnie to wystarczająco długo abym mogła wypowiedzieć się na temat miasta, w którym obecnie jestem. Vigo jest miastem położonym w regionie Galicja w Hiszpanii nad zatoką Ria de Vigo (Atlantyk). Ukształtowanie terenu jest górzyste, co nadaje uroku temu miejscu. Z jednej strony ocean i piękne wyspy, z drugiej góry. Idealnie. Przez pierwsze dni pogoda była średnia. Kiedy w Polsce zaczynały się słoneczne dni – tu całymi dniami padało. Ostatnio było idealnie. Galicja jest deszczowa, ale lato tu jest piękne. Z tego co wszyscy mówią, nie jest zimno, ale nie jest też bardzo upalnie. Co prawda wilgotność powietrza jest wysoka, ale średnia temperatur to 24-26*C. Niestety nie miałam jeszcze okazji…

  • au pair in spain
    Au pair,  Kartka z pamiętnika

    Z pamiętnika Au Pair #5 – Znowu jestem Au Pair w Hiszpanii

    Witam Was już z pięknej, choć jeszcze nie tak słonecznej Hiszpanii. Dokładnie tydzień temu wylądowałam na lotnisku w Porto i razem z moim Hostem przyjechałam do Vigo, miasta, które przez wakacje będzie moim domem. Znów jestem au pair, więc postaram się pisać o tym trochę więcej. Mimo, że nigdy nie planowałam prowadzić bloga typowo aupairowego. Nie będzie tu informacji o tym jak się matchować z rodzinami, ani jak wygląda interview, ale będę tu pisać o moich przemyśleniach, fajnych przygodach i gorszych momentach podczas mojego pobytu tu, w Hiszpanii. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. 7.06.2016 16:20 Na pytanie czy się boję zgodnie z prawdą odpowiadałam, że nie. Nie widziałam nic…

  • Fotografia,  Podróże,  Refleksyjnie

    Mój dzień godzina po godzinie

    Jakiś czas temu widziałam na kilku blogach posty z tytułem „godzina po godzinie, czyli jak wygląda mój dzień”. Zawsze chciałam tego spróbować, ale jakoś nic specjalnego się działo, a nie chciałam nikogo zanudzać. Stwierdziłam, że taki post ze zdjęciami z dnia mojej podróży do Hiszpanii może być ciekawy. Niestety wyszło trochę inaczej. Stwierdziłam, że skoro już zrobiłam te zdjęcia, to pokażę wam jak wyglądał mój 8. czerwca. 7:20 Pobudka. Podnoszę się z zapadniętego łóżka w obskurnym hostelu. 30zł za dobę. Tylko na to mnie było stać. Warszawa tak jak jest piękna, tak jest kosztowna. Ale cieszę się, że zostałam tam na noc. Po roku mogłam się spotkać z moim przyjacielem.…

  • Fotografia

    Moja pierwsza sesja zdjęciowa

    Godzina 18:15. Prawdopodobnie jestem teraz kilka kilometrów nad ziemią. A dokładniej nad Francją. Post został zaplanowany żeby mógł pojawić się jeszcze dziś, czyli w środę. Ja dziś zaczynam kolejną przygodę. Po raz drugi będę Au Pair w Hiszpanii. Tym razem na zachodnim wybrzeżu. O tym dlaczego, po co i jak napiszę jeszcze w najbliższych postach. W zeszłym roku miałam słaby telefon i średni aparat hybrydowy. Teraz mam super lustrzankę i telefon Huawei z naprawdę dobrym aparatem, dlatego będę robiła dużo zdjęć, które wkrótce pojawią się na blogu. W międzyczasie na pewno będę dodawać coś na instagram oraz na snapchat. Na obydwu mój nick jest taki jak nazwa bloga: powerpinkyx Ostatnio…

  • Refleksyjnie

    Rok od wyprowadzki z Warszawy

    Rok temu 31-go maja żegnałam się z moją ukochaną Warszawą i rozpoczynałam, jak mi się wtedy wydawało, nowe życie. Ciężko mi uwierzyć, że minęło już 12 miesięcy. W jaki sposób 1,5 roku mieszkania w Warszawie wpłynęło na moje życie? Jak wiele od tamtej pory się zmieniło? Niby niewiele, a jednak wszystko. Wyprowadzając się z domu rodzinnego do Warszawy wydawało mi się, że to moje miejsce na Ziemi. Że szybko się tam odnajdę i rozpocznę nowe stałe życie. Szybko jednak się okazało, że to nie jest takie proste. Wszystko co sobie wymyśliłam szło nie tak jak powinno. A jednak nadal wierzyłam, że będzie lepiej i w końcu mi się ułoży. Ostatecznie…