Skip to content

Projekt 365 #4

Nie mogę uwierzyć, że minął właśnie czwarty miesiąc mojego wyzwania „365”. Nie łatwo wytrzymać w postanowieniu jakim jest robienie zdjęć codziennie, ale naprawdę warto. Pisałam już o tym wielokrotnie, między innymi w ostatniej notce o fotografii. Systematyczność i konsekwencja są podstawą dobrych zdjęć.

Powtórzę się, ale codzienne robienie zdjęć jest bardzo trudne. Zwłaszcza jeśli całe dnie spędza się w domu, albo wraca się kiedy jest już ciemno. Znam to doskonale. Zdaję sobie sprawę, że pogoda nie sprzyja, światła dziennego praktycznie nie ma, ale to tylko marne wymówki. Jeśli ktoś chce to znajdzie sposób. Ja wielokrotnie robiłam zdjęcia w domu, kiedy na zewnątrz było już ciemno. Fotografowałam lampki, światełka, świeczki. Jest wiele możliwości. Jeśli się chce, to znajdzie się sposób.

Dziś podsumowanie ostatniego miesiąca. Jest kilka powtarzających się motywów, ale jak już ktoś wcześniej zauważył, to nawet fajne, bo widać jak się zmienia otoczenie i jak przemija czas. O tej porze roku zdarzają się naprawdę ładne wschody i zachody słońca, zwłaszcza kiedy jest zimno. Uwielbiam je fotografować, więc również udało mi się je uwiecznić na zdjęciach. Dajcie znać jak wam się podobają.

11.11.

12.11.

13.11.

14.11.

15.11.

16.11.

17.11.

18.11.

19.11.

20.11.

21.11.

22.11.

23.11.

24.11.

25.11.

26.11.

27.11.

28.11.

29.11.

30.11.

1.12.

2.12.

3.12.

4.12.

5.12.

6.12.

7.12.

8.12.

9.12.

10.12.

Mój profil na stronie tookapic.


INSTAGRAM | FACEBOOK