• Podsumowanie miesiąca,  Refleksyjnie

    Podsumowanie lutego + małe cele na marzec

    Luty okazał się krótszy niż się spodziewałam. Zleciał bardzo szybko, czego szczerze mówiąc, nie żałuję, bo to przybliżyło mnie do marca, a co za tym idzie, do wyjazdu. Zostało dokładnie 3 tygodnie. Dlatego też w lutym załatwiałam sprawy związane z przeprowadzką do Stanów. Jest sporo formalności, którymi trzeba się zająć przed tak ważnym wyjazdem. Ale dzięki dobrej organizacji i pomocy doświadczonych osób wszystko można sprawnie ogarnąć. W tym miesiącu udało mi się zrobić kilka fajnych zdjęć, w dalszym ciągu moim ulubionym fotografowanym miejscem jest chatka naprzeciwko mojego okna. Na pierwszym zdjęciu widać wschód słońca, dzięki któremu miałam potem dobry humor przez resztę dnia. Następnie jest widoczek, który sfotografowałam podczas spaceru…

  • Fotografia,  Refleksyjnie,  Warszawa

    Migawki z Warszawy

    Dwa tygodnie temu wybrałam się do Warszawy w celu wyrobienia wizy amerykańskiej. Korzystając z okazji, że już do tej stolicy jadę, postanowiłam zostać tam na noc i spotkać się z przyjaciółkami. Mimo niesprzyjających warunków pogodowych był to naprawdę fajny wyjazd. Warszawa – moje ukochane miasto. Podkreślam to za każdym razem, kiedy o niej opowiadam. Zawsze czuję się tam dobrze i uwielbiam do niej wracać. Nie mam pojęcia o co w tym chodzi, ale naprawdę kocham to miasto. Po prostu. Już kiedy odwiedziłam je po raz pierwszy powiedziałam sobie „zamieszkam tu”. I mieszkałam, przez 1,5 roku. Ale potem poszłam inną drogą. Odwiedzam je okazjonalnie, nadal pamiętam, że do centrum jeździłam 501,…

  • Motywacja,  Refleksyjnie

    Jestem szczęśliwa

    Obudziłam się o 7:35. Przez zamknięte okno słyszałam śpiew ptaków. Kiedy kilka minut później je otworzyłam, już ich nie było. Ale słuchałam szumu wiatru, piania koguta, szczekania psów. Po prostu wsłuchiwałam się w to, na co nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi. I było mi tak dobrze… W czwartek po raz pierwszy w tym roku poczułam wiosnę. Musiałam jechać do sądu załatwić dokumenty potrzebne do wyjazdu. Przy okazji wybrałam się na spacer. Szczerze mówiąc było wspaniale. Mimo, że był to spacer w centrum miasta, to czułam się świetnie. I zauważyłam więcej niż zazwyczaj. Starałam się być bardziej uważna. Zwracałam uwagę na to, co mijam, co mnie otacza… Bezdomny starszy człowiek, który…

  • Fotografia

    Projekt 365 #6 – półroczne podsumowanie

    No i proszę. To już 6 miesięcy od kiedy robię zdjęcia codziennie. Zaczynając ten projekt nie wiedziałam jak długo wytrzymam i czy dotrwam do końca, ale bardzo się zafascynowałam samą ideą i postanowiłam spróbować. Jak już kiedyś wspominałam fotografią tak na poważnie zajarałam się kiedy zaczęłam pracować w zakładzie fotograficznym. Wtedy też dużo czytałam o aparatach, ustawieniach itp. W maju zeszłego roku kupiłam sobie lustrzankę i mogłam wykazać się wiedzą, którą zdobyłam w pracy oraz poprzez różne poradniki. W Hiszpanii robiłam bardzo dużo zdjęć i niektóre są super. Jednak dopiero teraz widzę co mogłam zrobić lepiej, jak powinnam była ustawić czas czy przysłonę w aparacie, a nawet jaką ogniskową fotografować.…

  • Refleksyjnie

    O tym jak byłam statystką

    Dziś przychodzę do Was z kilkoma historyjkami dotyczącymi mojej pracy jako statystka. Było to w 2014 roku, ale nadal ciekawie wspominam to doświadczenie. Swoją drogą facebook mi wczoraj przypomniał, że 4 lata temu byłam na nagrywaniu pewnego programu na Vivie i o tym też powinnam w tym poście wspomnieć. Na początku mojej przygody z Warszawą ciężko było mi znaleźć fajną i dobrze płatną pracę. Byłam po ogólniaku i pracodawcy nie patrzyli na mnie zbyt przyjaźnie. Miałam jednak w sobie dużo motywacji i chęci do pracy, więc się nie poddawałam. Po około 4 miesiącach od przeprowadzki do Warszawy, kiedy miałam za sobą już dwa miejsca pracy koleżanka poradziła mi abym na…

  • Hiszpania,  Podróże

    Spacer po hiszpańskich przedmieściach

    Do mojego wyjazdu pozostało 39 dni, więc zanim będę Was zasypywać zdjęciami z Nowego Jorku, Bostonu i okolic, to pokażę Wam jeszcze trochę Hiszpanii, w której zostawiłam kawałek swojego serca. Będąc latem w Hiszpanii na kilka dni przeniosłam się z zatłoczonego Vigo do małej miejscowości o nazwie Baiona. Pisałam o tym jak wspaniale zostałam tam przyjęta oraz o niesamowitych zachodach słońca. Jednak są jeszcze historie nieopowiedziane i zdjęcia nieopublikowane. Któregoś razu, kiedy zostałam sama wybrałam się na spacer po okolicy. Było to praktycznie samo południe, ale galijski klimat pozwalał na spacerowanie nawet, kiedy słońce było wysoko na niebie. Wcześniej doświadczyłam już mieszkania na wsi, w wielkim mieście i oglądając te…

  • Refleksyjnie

    Nie przywiązuj się do rzeczy

    To, co posiadamy, ogranicza nas. Jesteśmy więźniami rzeczy. Nie potrafimy żyć minimalistycznie. To zmora naszych czasów. Kupujemy więcej. Nowsze, droższe, większe, modniejsze. Tylko po co? Zawsze uważałam, że jeśli coś jest dobre, to nie powinno się tego wyrzucać. Czasami nawet szkoda oddać, więc lepiej to schować, niech jest, „przydasię”. Dlatego ciężko było mi się pozbyć ubrań, w których nie chodziłam, niewykorzystanych kosmetyków czy innych fajnych rzeczy, które wcale nie były mi potrzebne. Kiedy jednak po raz pierwszy udało mi się zrobić porządki i wywalić połowę swojej szafy poczułam ulgę. Z czasem przestałam kupować tak wiele ubrań, bo wiedziałam, że i tak nie będę w nich chodzić. Do mojego wyjazdu zostało…

  • Fotografia

    Zimowe krajobrazy Mazur

    Nie przepadam za zimą. A uzasadnienie jest proste – nie lubię jak jest mi zimno. Uwielbiam słońce, ciepły wiaterek, więc śnieg i ujemna temperatura zdecydowanie nie wpasowują się w moje gusta. Jest jednak jeden plus zimy. Jest ona bardzo fotogeniczna. Kiedy temperatury sięgały -15*C, a za oknem świeciło piękne słońce starałam się przełamać i wychodziłam na spacer z aparatem w dłoni. Muszę przyznać, że niektóre widoki były nawet lepsze na żywo, niż udało mi się zarejestrować za pomocą mojej lustrzanki. W pochmurne dni wolałam siedzieć w ciepłym pokoju, ale gdy widziałam zachodzące powoli słońce, to ubierałam się szybko i wychodziłam porobić trochę zdjęć. Mieszkam w bardzo ładnej okolicy, ale zaczęłam…