Skip to content

Projekt 365 #6 – półroczne podsumowanie

No i proszę. To już 6 miesięcy od kiedy robię zdjęcia codziennie. Zaczynając ten projekt nie wiedziałam jak długo wytrzymam i czy dotrwam do końca, ale bardzo się zafascynowałam samą ideą i postanowiłam spróbować.

Jak już kiedyś wspominałam fotografią tak na poważnie zajarałam się kiedy zaczęłam pracować w zakładzie fotograficznym. Wtedy też dużo czytałam o aparatach, ustawieniach itp. W maju zeszłego roku kupiłam sobie lustrzankę i mogłam wykazać się wiedzą, którą zdobyłam w pracy oraz poprzez różne poradniki. W Hiszpanii robiłam bardzo dużo zdjęć i niektóre są super. Jednak dopiero teraz widzę co mogłam zrobić lepiej, jak powinnam była ustawić czas czy przysłonę w aparacie, a nawet jaką ogniskową fotografować.

Po pół roku robienia zdjęć, widzę jak wiele się przez ten czas nauczyłam. Przede wszystkim poznałam swój aparat. Wiem mniej więcej jakie ustawienia powinny być w danej sytuacji czy oświetleniu. Oczywiście cały czas te umiejętności w sobie doskonale, ale wiem, że jestem na właściwej drodze.

Gdyby nie projekt nie powstałoby wiele naprawdę super zdjęć, z których jestem mega dumna. Od pół roku wychodząc z domu zabieram ze sobą lustrzankę. Wiem, że mogłabym robić zdjęcia telefonem, ale ja uwielbiam wszystko kontrolować w moich fotografiach. Mogę najpierw wybrać odpowiednie ustawienia, a później nadać zdjęciu finalny efekt poprzez obróbkę RAW-ów. Telefonem łapię chwile, ale to jednak nie to samo…

Oprócz tego, że robiłam zdjęcia na mieście czy też na spacerze, to musiałam pobudzać swoją kreatywność i tworzyć coś fajnego w domu. W tym miesiącu wykorzystałam do tego sztuczne kwiaty, książki, sama pozowałam. Po prostu próbowałam różnych rzeczy. Gdyby nie projekt nie sądzę, że by mi się chciało. Aparatu używałabym pewnie okazyjnie i nie odkryłabym, że astrofotografia jest taka prosta i dostępna nawet dla mnie, z moją amatorską lustrzanką. Próbowałam też robić zdjęcia nocne z długim czasem naświetlania.

Naprawdę bardzo dużo się przez ten czas nauczyłam. Zawsze w podsumowaniach miesiąca piszę o tym, że wytrwanie w takim projekcie nie jest łatwe i to niestety prawda. Nie wiem czy będę miała wystarczająco dużo samozaparcia żeby robić zdjęcia codziennie mieszkając w Stanach i opiekując się dziećmi, ale będę próbować. Bo warto. Jest to naprawdę fajna sprawa i zawsze będę Wam polecać Projekt 365.

Zaczęłam już 7 miesiąc, więc lecimy dalej, a Was zapraszam do obejrzenia zdjęć z ostatnich 31 dni i do zapoznania się z poprzednimi postami, jeśli jeszcze ich nie widzieliście :)

11.01

12.01

13.01

14.01

15.01

16.01

17.01

18.01

19.01

20.01

21.01

22.01

23.01

24.01

25.01

26.01

27.01

28.01

29.01

30.01

31.01

1.02

2.02

3.02

4.02

5.02

6.02

7.02

8.02

9.02

10.02

 

Mój profil na stronie tookapic.


INSTAGRAM | FACEBOOK