Skip to content

Co u mnie? I co dalej?

Tak dawno nie pisałam, że nawet nie wiem od czego zacząć. O tym, że mam bloga przypominają mi maile z fakturami za domenę. Nie umiem się nawet usprawiedliwić. Brak czasu? Być może. Ale przecież każdy się z tym zmaga. Brak weny? Chyba tak. Jednak i z tym zazwyczaj sobie radziłam. Dlaczego więc nie było mnie tu w ostatnich miesiącach?

Dużo się teraz w moim życiu dzieje. Z jednej strony próbuję żyć normalnie, mieć tu swoje życie, jakąś rutynę. Jednak w Polsce pisanie tego bloga wydawało mi się łatwiejsze. Tutaj każdy weekend jest przygodą. Ciągle próbuję czegoś nowego, zwiedzam, wychodzę z domu. Wtedy nagrywam vlogi, później siadam, sklejam wszystko razem i dodaję na YouTube. To łatwiejsze niż robienie zdjęć (za czym okropnie tęsknię), czy pisanie godzinami o tym wszystkim, o czym można opowiedzieć w kilka minut.

Byłam ostatnio w Montrealu. W pokoju ze mną były 4 dziewczyny z różnych państw. Okazały się być bardzo fajne, więc przegadałyśmy cały weekend. Rozmawiałyśmy na tematy, o których nie pomyślałabym, że będę rozmawiać z obcymi ludźmi. Dużo podczas tego weekendu zrozumiałam. Uświadomiłam sobie, że życie jest. Ale może go nie być. I szkoda byłoby stracić okazję, aby przeżyć je właściwie. Postanowiłam sobie kilka rzeczy. Przede wszystkim chcę zobaczyć więcej świata. Byłam do tej pory w 3 krajach (+ Polska, to 4). To nawet nie jest 3% spośród wszystkich państw świata. Jeszcze wiele przede mną, ale na pewno nie zamierzam siedzieć w domu przez resztę swojego życia. Właśnie tu w Stanach zobaczyłam jakim wspaniałym doświadczeniem są podróże.

Żeby móc sobie pozwolić na zwiedzanie świata, muszę mieć pracę, która mi na to pozwoli. Dlatego już teraz codziennie myślę o tym, w którą stronę powinnam pójść, gdzie zamieszkać po programie au pair oraz jak zostać milionerką ;)

Wiele myśli kłębi się w mojej głowie, widzę jak się zmieniam, jak zmieniają się moje priorytety. Dojrzewam do tego dorosłego, totalnie samodzielnego życia po programie. Dlatego właśnie dałam sobie odpocząć od bloga, na którym to zawsze pisałam o swoich decyzjach, głębokich przemyśleniach i niepowodzeniach. W tej chwili wszystko jest w moim życiu dobrze. Szukam odpowiedniej drogi do osiągnięcia celu. A jak ją znajdę to będę szukać kolejnej, bo przecież te pragnienia nigdy się nie kończą. Na tym polega życie, na spełnianiu marzeń i realizacji swoich planów.

***

Musiałam poczytać kilka wcześniejszych postów żeby przypomnieć sobie o czym ostatnio pisałam. Nie będzie zbyt szczegółowo. Postaram się aby było zwięźle i na temat. Co się u mnie działo w ciągu ostatnich miesięcy?

Jesień – najpiękniejsza pora roku w Massachusetts. Odwiedziłam farmę dyni oraz pojechałam nad wodospad aby podziwiać niesamowitość tego wspaniałego zjawiska jakim jest jesień.

Jak możecie zauważyć coraz więcej jest mnie na zdjęciach. Wcześniej nie przepadałam za pozowaniem, ale zyskałam trochę pewności siebie i stwierdziłam, że fajnie byłoby również mieć w albumie zdjęcia, na których jestem.

Miesiąc temu byłam z Sylwią na wycieczce w stolicy USA – Waszyngtonie. Przepiękne miasto, wiele do zobaczenia. Jak najbardziej polecam.

Tak jak wspominałam wcześniej, ostatnio byłam w Kanadzie i też świetnie się bawiłam. Montreal jest przepięknym miastem, a widoki jakie można zobaczyć po drodze są wspaniałe.

Z innych ciekawostek, to np kupiłam sobie iPhone 7. Od wielu lat marzyłam o tym żeby mieć telefon z symbolem jabłka i w końcu się udało. Oprócz tego, moja przyjaciółka Fiona, którą niejednokrotnie mogliście podziwiać na moich zdjęciach, wróciła wcześniej do domu. Zostałyśmy z Sylwią we dwie i trochę jest przykro. Jednak jedną z najważniejszych informacji jest to, że po raz pierwszy w życiu zostałam ciocią! Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za mojego bratanka – Antosia. Nie mogę się już doczekać momentu, kiedy poznam go na żywo.

Poza tym, dzieje się jeszcze sporo innych rzeczy, o których niedługo będę was informować. Jestem w Stanach już 9 miesięcy, niedługo kończy się mój rok i co dalej? Zostaję? Wracam do Polski? Ja już wiem i postaram się nie trzymać was zbyt długo w ciekawości.

Życie jest przygodą.


INSTAGRAM | FACEBOOK | SNAPCHAT: powerpinkyx