Skip to content

Historie z podróży – Yellowstone

Swój pierwszy „tydzień” urlopu wykorzystałam na Meksyk i Kubę. Wiedziałam, że będę miała wolne w sierpniu i zastanawiałam się, gdzie pojechać. Chciałam odwiedzić miejsca, w których jeszcze nie byłam, ale ciężko było mi znaleźć towarzyszy na ten okres czasu, który mi odpowiadał. Ostatecznie jednak, udało mi się dogadać z Pauliną, która zechciała jechać ze mną do Parku Narodowego Yellowstone.

17-go sierpnia około godziny 9 doleciałam na lotnisko w Salt Lake City. Stamtąd odebrała mnie Paulina i rozpoczęłyśmy naszą podróż. Chciałyśmy w ciągu nocy zajechać jak najdalej. Droga do Yellowstone to około 4,5h. Zdecydowałyśmy się jechać dopóki nie poczułyśmy większego zmęczenia. Około 2 w nocy zatrzymałyśmy się na postoju dla kamperów i ciężarówek. Spałyśmy w aucie i nie było to nic przyjemnego. Obudziłam się około 5:30 i wiedziałam, że czas wstawać. Poszłyśmy do łazienki na tej stacji benzynowej. Jak się okazało, nie stać nas na prysznic, więc musiałyśmy poradzić sobie w inny sposób. Kupiłyśmy jedzenie na drogę i po 6 mogłyśmy ruszać w dalszą drogę, podziwiając piękny wschód słońca.

Cała droga jaką pokonałyśmy wcześniej miała miejsce w nocy, więc nawet nie mogłyśmy podziwiać krajobrazu. Rano wszystko wyglądało niesamowicie. Obudziłyśmy się z widokiem na góry. Utah i Idaho zdecydowanie mają ciekawe widoki. Niestety nasza droga do parku trwała dłużej niż zakładałyśmy. Wjechałyśmy tam około 11. Od razu też stwierdziłyśmy, że damy sobie czas, żeby wszystko na spokojnie oglądać i to był błąd. Pod koniec dnia musiałyśmy się już spieszyć w innych punktach. Kolejnym błędem było zwiedzenie południa parku pierwszego dnia. Nasz nocleg znajdował się na południu, więc kolejnego dnia musiałyśmy jechać na samą górę parku i wracać znowu na południe. Mimo wszystko, dałyśmy radę zobaczyć to, co chciałyśmy.

Park Yellowstone jest bardzo duży i warto poświęcić mu przynajmniej 2-3 dni, żeby zobaczyć wszystkie fajne miejsca. Żałuję, że nie miałyśmy czasu, aby zrobić jakikolwiek hike. Dzięki temu na pewno zobaczyłybyśmy więcej. Naszym sposobem na zwiedzanie było parkowanie auta przy każdym punkcie zaznaczonym na mapie, wychodzenie i robienie zdjęć, a potem powrót do auta i kolejny punkt. Nie mówię, że to złe, bo to naprawdę najlepszy sposób i zobaczyłyśmy wszystko, co chciałyśmy. Jednak mogłyśmy spędzić tam więcej czasu i trochę pochodzić.

Mimo, że był to sierpień, pogoda nas trochę zaskoczyła. Prosto z SLC miałam później lecieć do Miami, więc nie brałam żadnych ciepłych ubrań. W ciągu dnia nie było gorąco, można powiedzieć, że pogoda była bardzo przyjemna, czasami trochę popadało, ale nie było źle. W nocy niestety, temperatura gwałtownie spadała i rano było około 5*C. Dobrze, że miałam długie legginsy i bluzę. Przykrywałam się również ręcznikiem, żeby było mi chociaż trochę cieplej.

Pierwszego dnia w parku zobaczyłyśmy wszystkie gejzery i gorące źródła z południowej części parku. Ich kolory oczarowały mnie totalnie. Poruszanie się po parku było bardzo intuicyjne. Polecam ściągnąć wcześniej mapy offline, bo na terenie Yellowstone i Grand Teton nie ma zasięgu. Warto również na samym początku zajść do Visitor Center i wziąć mapę, gdzie zaznaczone są wszystkie warte uwagi punkty.

Wieczorem ruszyłyśmy do naszego airbnb, który znajdował się po drugiej stronie gór od miasteczka Jackson. Widoki były niesamowite, ale trochę obawiałam się czy nasze auto da radę wjechać pod wielką górę. Udało się. Mogłyśmy spokojnie iść spać. W końcu! Po długim, pełnym wrażeń dniu, mogłyśmy wziąć prysznic i położyć się do łóżek. Przez to, że byłam bardzo zmęczona i spałam w obcym miejscu, miałam dziwne sny, ciągle się budziłam i byłam niespokojna. Wstałam na wschód słońca i porobiłam trochę zdjęć. Tego dnia również miałyśmy napięty plan, więc nie mogłyśmy sobie pozwolić na wylegiwanie się w łóżku.

Tego dnia zobaczyłyśmy trochę inny rodzaj krajobrazu tego parku. Widziałyśmy wodospady, rzeki, wielki kanion Yellowstone. Tego dnia byłyśmy w mniejszej ilości miejsc, ale musiałyśmy dalej dojść do punktu docelowego. Jednak zdecydowanie było warto. Widoki były niesamowite. To niezwykłe jak piękna jest natura.

Wracałyśmy przez Grand Teton NP i zajechałyśmy na kolację w bardzo ładnym miejscu. Mimo, że było zimno, zdecydowałyśmy się zjeść na zewnątrz, żeby mieć piękny widok na góry. To chyba najładniejsza lokalizacja, w jakiej kiedykolwiek jadłam kolację. Następnego dnia zdecydowałyśmy się pojechać tam na śniadanie.

Zanim jednak zjadłyśmy, miałyśmy jeszcze jedno miejsce do zobaczenia. Pojechałyśmy na wschód słońca do Mormon Row, gdzie znajduje się urokliwa i bardzo fotogeniczna chatka. Zrobiłyśmy super zdjęcia i mogłyśmy ruszać dalej. Po śniadaniu pojechałyśmy nad Jenny Lake, gdzie można przepłynąć się łódką na drugą stronę i zwiedzić tamtą część parku. Tego dnia zdecydowanie przeszłyśmy najwięcej. Szłyśmy szlakami, które nigdy się nie kończyły. W pewnym momencie stwierdziłyśmy, że nie ma sensu iść dalej, bo każdy kogo mijałyśmy mówił, że punkt docelowy jest w innym miejscu. Wszystko zależało od tego, dokąd ktoś chciał dojść. My nawet nie wiedziałyśmy gdzie idziemy. W tych parkach, zarówno Yellowstone jak i Grand Teton żyją dzikie zwierzęta, np niedźwiedzie. Miałyśmy okazję takiego spotkać właśnie w tym drugim. Kiedy szłyśmy przez las spotkałyśmy jednego z leśniczych, który powiedział nam aby zachować spokój, iść przed siebie, nie zatrzymywać się i nie robić zdjęć. Oczywiście wszyscy chcieli się jak najlepiej przyjrzeć i zrobić zdjęcia, ale trzeba pamiętać, że to niebezpieczne zwierzęta. Nie powinniśmy mieć ze sobą jedzenia, na pewno nie takiego, które mocno pachnie. Nie powinniśmy również prowokować tych zwierząt żeby zrobić zdjęcie czy po prostu się z nimi skonfrontować. Kiedy nic się im nie robi, niedźwiedzie nie powinny nam nic zrobić. Jeśli natomiast zwierze zaatakuje człowieka, leśniczy ma obowiązek do niego strzelić. Dlatego jadąc do miejsc, jak parki, gdzie my, jako ludzie jesteśmy gośćmi, uszanujmy panujące tam zasady.

Po powrocie na drugą stronę jeziora, zapakowałyśmy się do auta i ruszyłyśmy do Salt Lake City. Jechałyśmy przez Idaho, gdzie za nic w świecie nie chciałabym jechać. Droga była długa, a wokół nie było niczego oprócz pól i pastwisk z krowami. Miasta, gdzie byłyby restauracje albo nawet sklepy z jedzeniem, były od siebie oddalone i kilkadziesiąt kilometrów. To uświadomiło mi jak ogromnym państwem jest USA. Kiedy przez jeden stan jedzie się kilka godzin…

Czy polecam Parki Yellowstone i Grand Teton? Jak najbardziej! To moje pierwsze spotkanie z parkami narodowymi i byłam totalnie zachwycona. Uwielbiam naturę. A w takim wydaniu jeszcze bardziej. Myślę, że Yellowstone na tle np Grand Canyon jest trochę niedoceniany, ale jeśli będziecie mieli okazję, to jak najbardziej zachęcam do odwiedzenia.

Instagram: @milena.olbrys