• Podsumowanie miesiąca

    Podsumowanie maja

    Ach, co to był za maj. Większość rzeczy, które sprawiły, że był to wspaniały miesiąc, nie nadają się do opisania tutaj. Jednak pokażę Wam, to co mogę pokazać i opowiem, co mogę opowiedzieć. Kilka razy tradycyjnie byłyśmy w Bostonie. Ostatnio jednak ciągle jeździmy w te same miejsca, a jeszcze tak wiele jest do zobaczenia. Koniecznie trzeba to zmienić. Odwiedziłyśmy również Cambridge, które jest zupełnie inne niż nasze Newton czy nawet Boston. To właśnie uwielbiam w tych amerykańskich miastach, każde miasto jest indywidualnością i na każdym kroku można zobaczyć coś nowego, innego. Tak jak mówiłam, na każdym kroku coś nowego. W zeszły weekend wybrałyśmy się do parku w środku miasta. Ogromny,…

  • Podsumowanie miesiąca

    Podsumowanie kwietnia + małe cele na maj

    Kwiecień był przepiękny. Wiele się działo, zdążyłam się już na dobre zadomowić w Stanach i nie mogę się doczekać kolejnych wspaniałych miesięcy tutaj. Podobnie jak w Polsce, mieliśmy w kwietniu wszystkie sezony w ciągu tych czterech tygodni. Zaczęło się śnieżycą na początku miesiąca, 1,5 tygodnia później było już lato i temperatury sięgały 30*C. Bywało tez zimno i deszczowo, ale mogliśmy też podziwiać piękną wiosnę. W Polsce nigdy nie widziałam tylu kwitnących drzew, co tutaj. Ale to temat na oddzielny post. W kwietniu 3 razy udało mi się odwiedzić Boston, z czego bardzo się ciesze, bo uwielbiam to miasto. Chodziłyśmy po parkach, nad rzeką, między uroczymi uliczkami i cieszyłyśmy się każdą…

  • Podsumowanie miesiąca,  Refleksyjnie

    Podsumowanie marca + małe cele na kwiecień

    Marzec był szalony. Do Stanów wyleciałam dopiero 20-go, ale już od początku miesiąca załatwiałam różne sprawy, robiłam zakupy, chciałam się pożegnać ze wszystkimi. Ogólnie wyszło dobrze. W drugiej połowie działo się jeszcze więcej, co sprawiło, że w ogóle nie zorientowałam się, że mamy już kwiecień. Na początku miesiąca udało mi się jeszcze zrobić jedną wiosenną sesję dwóm pięknym dziewczynkom. Już raz miałam przyjemność z nimi pracować. Myślę, że tym razem też wyszło całkiem dobrze. Przed samym wyjazdem chciałam pożegnać się z rodziną, więc razem z mamą zorganizowałyśmy spotkanie u mojej babci. Przyjechały moje ciocie, kuzynki i bardzo miło spędziłyśmy wieczór. Mam wspaniałą rodzinę, więc bardzo chciałam się z nimi zobaczyć…

  • Podsumowanie miesiąca,  Refleksyjnie

    Podsumowanie lutego + małe cele na marzec

    Luty okazał się krótszy niż się spodziewałam. Zleciał bardzo szybko, czego szczerze mówiąc, nie żałuję, bo to przybliżyło mnie do marca, a co za tym idzie, do wyjazdu. Zostało dokładnie 3 tygodnie. Dlatego też w lutym załatwiałam sprawy związane z przeprowadzką do Stanów. Jest sporo formalności, którymi trzeba się zająć przed tak ważnym wyjazdem. Ale dzięki dobrej organizacji i pomocy doświadczonych osób wszystko można sprawnie ogarnąć. W tym miesiącu udało mi się zrobić kilka fajnych zdjęć, w dalszym ciągu moim ulubionym fotografowanym miejscem jest chatka naprzeciwko mojego okna. Na pierwszym zdjęciu widać wschód słońca, dzięki któremu miałam potem dobry humor przez resztę dnia. Następnie jest widoczek, który sfotografowałam podczas spaceru…

  • Podsumowanie miesiąca

    Podsumowanie stycznia + cele na luty

    1/12 roku za nami. Trochę to smutne, że ten czas tak szybko ucieka. Właściwie styczeń przeleciał mi praktycznie niezauważenie. Wydaje mi się, że cały miesiąc spędziłam w domu przed komputerem, jednak wydarzyło się kilka fajnych rzeczy. Zaczęło się od sylwestra, którego spędziłam z bliskimi. To był jeden z lepszych sylwestrów, na jakich byłam. Pierwszy raz właściwie byłam na takim, można powiedzieć, balu. Bawiłam się dobrze, a za radą mojego brata alkohol popijałam wodą z cytryną zamiast napojami gazowanymi, dzięki czemu rano czułam się świetnie :) Następne kilka dni było bardzo mroźne, temperatury sięgały nawet -20*C. Pamiętam, bo 6-go stycznia pojechałam zrobić sesję rodzinną u mojej koleżanki. Na szczęście siedzieliśmy w…

  • Podsumowanie miesiąca

    Co się u mnie działo w czerwcu?

    Całe życie to maj był moim ulubionym miesiącem. Prawdopodobnie dlatego, że mam wtedy urodziny. Jednak w ostatnich latach bardzo polubiłam czerwiec. Zeszłoroczny był bardzo ciekawy. Ten czerwiec jednak przejdzie do historii moich najciekawszych czerwców :) Bardzo dużo się wydarzyło w ciągu ostatnich 30 dni. W maju pożegnałam się z moją pracą, więc pierwsze dni czerwca miałam dla siebie. Tak naprawdę wcale nie odpoczęłam, bo musiałam załatwić parę rzeczy przed moim wyjazdem do Hiszpanii. Udało mi się jeszcze zrobić moją pierwszą sesję zdjęciową koleżance, która jest w ciąży. Duże wyzwanie, ale też niesamowita satysfakcja, bo zdjęcia się spodobały. 7-go czerwca pojechałam do Warszawy żeby spotkać się z kolegą i spędzić spokojną…

  • Podsumowanie miesiąca

    Co się u mnie działo w styczniu i w lutym

    Dawno nie dodawałam postów ze zdjęciami prywatnymi podsumowującymi cały miesiąc. Prawdę mówiąc nic specjalnego się przez te dwa miesiące nie działo, ale może jednak przekonam kogoś żeby zaobserwował mnie na instagramie :) Właśnie tam dodaję dużo takich codziennych zdjęć, dlatego zapraszam: instagram.com/powerpinkyx Zacznijmy od tego, że na początku stycznia zdecydowałam się na nowy kolor włosów. Moje „żółte” włosy bardzo mnie już drażniły, więc za namową wspaniałej pani fryzjerki zdecydowałam się na zimniejszy odcień. W różnym świetle prezentował się zupełnie inaczej, ale bardzo mi się ten kolor spodobał. Niestety moje włosy zaczęły z nim walczyć i obecnie znowu są bardziej żółte. Za miesiąc będę malować odrosty, więc mam nadzieję, że powrócę…

  • Podsumowanie miesiąca

    Co robiłam we wrześniu?

    Mamy początek października, więc dziś kolejny post podsumowujący miniony miesiąc. We wrześniu niestety, wbrew temu czego się spodziewałam, nie działo się u mnie zbyt wiele. Praktycznie cały miesiąc przesiedziałam w domu. Szukam pracy, co niestety w moim mieście jest bardziej skomplikowane niż w Warszawie. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła zająć się czymś konkretnym. Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami, które znalazłam na moim telefonie.   Na początku września odwiedziłam moją babcię i ciocie, a co za tym idzie spędziłam trochę czasu z moimi kuzynkami. Wyglądają jak aniołki, ale to tylko pozory. Zwłaszcza jak są razem. Zosia (po lewej) ma 5 lat, Ania – niecałe 3. Są niesamowicie mądre i bardzo…

  • Podsumowanie miesiąca

    Co robiłam w sierpniu?

    Kolejny miesiąc za nami. Jesień widać już gołym okiem. W taki szary poranek mam dla Was podsumowanie sierpnia. Bardzo dużo fajnych rzeczy się działo. Wróciłam do Polski, byłam w Warszawie i Białymstoku, próbuję powrócić do rzeczywistości. Jeśli interesuje Was co się u mnie wydarzyło, to zapraszam do dalszej części posta :)   Szóstego sierpnia pożegnałam się z Hiszpanią i wróciłam do Polski. Tym razem leciałam Norwegianem. Nie chciałam płacić za wybranie miejsca w samolocie, a przyszłam do odprawy jako jedna z ostatnich i nie miałam dużego wyboru. Niestety nie mogłam siedzieć od okna. Miałam jednak szczęście i dostałam miejsce przy wyjściu ewakuacyjnym. Mogłam praktycznie leżeć z nogami wystawionymi przed siebie…

  • Podsumowanie miesiąca

    Jak wyglądał mój lipiec?

    Lipiec był bardzo intensywnym miesiącem. Bardzo dużo się działo. Dwa razy odwiedziłam Barcelonę, byłam na Costa Brava i w Pirenejach, chodziłam na basen w moim miasteczku. Oczywiście wszystko dokumentowałam moim aparatem. Jeśli ktoś chcę zobaczyć kilka zdjęć, których jeszcze nie publikowałam, to zapraszam :)PS. Wczoraj wróciłam z Hiszpanii i właśnie siedzę w moim pokoju. Jestem bardzo szczęśliwa, że jestem już w domu. Dlaczego? O tym w następnej notce. Park Ciutadella w Barcelonie. Odpoczynek pod palmą (parówki na wakacjach) i piękna fontanna. W drugi weekend lipca odwiedziła mnie moja nowo poznana koleżanka, z którą jak się okazało mamy wiele wspólnego i nawet po powrocie do Polski nadal utrzymujemy kontakt. To ona…